Menu główne:
Homilie
Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba.
1 Kor 10,16.17
Społeczność ciała i krwi Chrystusa
I
Krzyż Chrystusa i Wieczerza Pańska – to dwa na trwałe związane z sobą znaki Bożej zbawczej obecności. Nie można mówić o Sakramencie Ołtarza w oderwaniu od krzyża naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa i nie można spożywać ciała i krwi Pańskiej, nie będąc w wierze otwartym na łaskę płynącą z Golgoty. Apostoł Paweł bowiem pisze: “Ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie. Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej” (1 Kor 11,26.27).
Przeżywamy Wielki Czwartek, zbliżamy się do Wielkiego Piątku. Przeżywamy pamiątkę ustanowienia Wieczerzy Pańskiej i przygotowujemy się na spotkanie z Ukrzyżowanym. Mamy społeczność z naszym Panem, bierzemy do ręki chleb i wino, błogosławimy je i spoglądamy na nie jako na znaki ciała i krwi Pańskiej. Nasi ojcowie wiary w Augsburgu, a my za nimi wyznajemy, że w Wieczerzy Pańskiej “ciało i krew Chrystusa są prawdziwie obecne i rozdzielane spożywającym”.
II
To krótkie i zwięzłe sformułowanie, odzwierciedlające treść naszej wiary w rzeczywistą i realną obecność ciała i krwi Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej, wyrasta ze słów Chrystusa, wypowiedzianych w Wieczerniku: “To jest ciało moje… To jest krew moja” oraz zbudowane jest na wierze i przekonaniu apostoła Pawła, który pisze: “Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego?”
Musimy przemyśleć te słowa. Muszą one przemówić do nas i przekonać nas, że w Wieczerzy Pańskiej mamy społeczność z naszym Panem, Jezusem Chrystusem. Przystępując do Stołu Pańskiego, powinniśmy mieć pełną świadomość, że w Wieczerzy Świętej sam Pan i Zbawiciel do nas się przybliża i usługuje nam, dając pokarm życia wiecznego. Dając nam swoje ciało i krew przelaną na Golgocie, daje nam siebie samego ku naszemu zbawieniu. Pan Jezus powiedział: “Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim” (J 6,54-56).
Z Sakramentem Ołtarza związana jest więc wielka obietnica. Dotyczy ona celu naszego życia, a więc zbawienia wiecznego. Wieczerza Pańska jest kosztownym naczyniem, w którym otrzymujemy z ręki Bożej największy dar. Jest on dla tych, którzy – jak pisze apostoł Paweł – przystępując do Stołu Pańskiego doświadczają samych siebie, a więc poszukują przez pokutę odnowienia społeczności z Bogiem.
Nasz Reformator, ks. Marcin Luter powiada, że chociaż post i zewnętrzne przygotowanie jest pięknym zwyczajem, to jednak nie od niego zależy, czy ktoś jest dobrze przygotowany , czy też nie jest przygotowany na przyjęcie Pana w Sakramencie Ciała i Krwi Pańskiej. Nikt nigdy nie jest w pełni godnym, wszyscy bowiem jesteśmy grzesznikami i dlatego potrzebujemy odpuszczenia win przez krew Jezusa. Dar Wieczerzy Pańskiej jest dla grzeszników. Za godnych i przygotowanych Pan uznaje tych, którzy wierzą w słowa i obietnice Boże związane z Sakramentem Ołtarza. Kto wierzy w słowa obietnicy Bożej, ten ma to, co one mówią i zwiastują, a więc odpuszczenie grzechów i zbawienie wieczne. Pokuta, której częścią składową jest szczera, ufająca wiara, i tylko pokuta, w której wyznajemy grzechy i z wiarą przyjmujemy odpuszczenie grzechów zbliża nas do ukrzyżowanego Pana.
Nic nas tak nie zbliża do krzyża Chrystusa jak Wieczerza Pańska. Ona jest społecznością z Ukrzyżowanym, który jako zmartwychwstały i wiecznie żywy Pan ciągle do nas mówi: “Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (Obj 3,20). Społeczność z Nim u Jego Stołu jest zbawienna, przeto za nią powinniśmy tęsknić i jej poszukiwać.
Lecz Wieczerza Pańska jest nie tylko społecznością z Panem i Zbawicielem naszym przez Jego ciało i krew, lecz jest także społecznością, komunią między tymi, którzy przystępują do Stołu Pana na Jego zaproszenie. Wieczerza Pańska jest społecznością ludzi wiary, stołem dla wszystkich, którzy znajdują się pod działaniem słowa Bożego. Dlatego od samego zarania chrześcijaństwa Wieczerza Pańska, łamanie chleba – jak w wczasach apostolskich także nazywano Wieczerzę Pańską, była integralną częścią nabożeństwa chrześcijańskiego. Wynika to z 1. Listu apostoła Pawła do Koryntian oraz z relacji Dziejów apostolskich o życiu pierwszego zboru Jezusa w Jerozolimie, w której między innymi jest powiedziane: “I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach” (Dz 2,42). I tak było zawsze. Tak było w dobie Reformacji i ortodoksji luterskiej. Lecz w czasach Oświecenia, kultu ludzkiego rozumu, w wielu Kościołach usunięto z nabożeństwa Wieczerzę Pańską. Wyrzucono ją z niego i znalazła się ona poza nabożeństwem, jako coś dodatkowego, mniej istotnego. I wiele z tego myślenia jeszcze dzisiaj funkcjonuje, kiedy duchowny ogłasza, że odbędzie się nabożeństwo połączone z Wieczerzą Świętą. Wieczerza Pańska nie jest jakąś “przyczepką”, którą dopina się do nabożeństwa. Nasze luterskie nabożeństwo jest nabożeństwem słowa Bożego i Wieczerzy Pańskiej.
Marcin Luter krytykował i walczył z tzw. pokątnymi mszami, a więc Eucharystią bez udziału wierzącego ludu. Wieczerza Pańska jest uroczystością całego zboru, wszystkich, którzy w niej uczestniczą czynnie i którzy ją przeżywają jako świadkowie. Stół Pana skupia tych wszystkich, którzy w krzyżu Golgoty widzą ratunek i zbawienie wieczne. Jeśli chcemy być wierni naszemu Panu, to powinniśmy być Mu wierni we wszystkim, a także być wierni temu słowu: “I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach”, oraz wezwaniu autora Listu do Hebrajczyków: “nie opuszczając wspólnych zebrań naszych, jak to jest u niektórych w zwyczaju” (Hbr 10,25).
Chrystus wzywa nas do doskonałego życia: “Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest” (Mt 5,48). Chodzi o doskonałość życia, wiary, doskonałość w postępowaniu i oddawaniu czci naszemu Bogu. Dążenie do doskonałości powinno się także przejawiać w dążności nawiązania do wiary ojców, przede wszystkim do źródła życia chrześcijańskiego, a więc do Pisma Świętego i życia pierwszych wyznawców Jezusa Chrystusa. I wszelkie przejawy takiego dążenia powinny być witane z radością i akceptowane przez wierzący lud Boży. Wszelka zaś opieszałość zganiona.
Co to znaczy dziś, w Wielki Czwartek? To znaczy coś więcej niż wezwanie do przystąpienia do Stołu Pańskiego, do nawiązania teraz żywej społeczności z Panem naszym przez Jego ciało i krew. To jest wezwanie do stałego poszukiwania społeczności zbawienia z Ukrzyżowanym. Ono ma zawsze miejsce, kiedy głoszona jest nauka apostolska, kiedy nasze ręce splatają się w modlitwie i w społeczności wierzących przedkładamy nasze sprawy Bogu; kiedy odpowiadamy na wezwanie naszego Pana: “Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie” (Mt 11,28) i kiedy przyjmujemy z ręki Chrystusa chleb żywota.
A co to znaczyć będzie jutro i w każdy następny dzień? To musi znaczyć poszukanie w Kościele takich rozwiązań, które nie tylko są akcją potrzebną dla statystyki, ale przeżywaniem w każdą niedzielę spotkania z Ukrzyżowanym.
III
Zgodnie ze słowem Bożym wierzymy, że w Wieczerzy Pańskiej spożywamy prawdziwe ciało i pijemy krew Chrystusa, a więc mamy społeczność z naszym Panem. Dana jest nam ta możliwość dla odpuszczenia grzechów, pojednania z Bogiem, nieustannego ubogacania życia w wierze. Wierzymy, że Wieczerza Pańska jest wezwaniem do społeczności wszystkich wierzących. I chociaż – jak wiemy – rozumienie istoty Wieczerzy Pańskiej dzieli chrześcijan, a co musi smucić, to jednak nas jako społeczność Kościoła wyznającego: “… że ciało i krew Chrystusa są prawdziwie obecne i rozdzielane spożywającym w Wieczerzy Pańskiej” (Wyznanie augsburskie), Wieczerza niechaj łączy i prowadzi do celu, do życia wiecznego.
“O Jezu Chryste, Panie uwielbiony,
Bądź na wieki przez nas pochwalony,
Że dla swej świętej dla mnie krwi przelanej
Już nie odtrącisz duszy mej stroskanej”. Amen.
ks. Manfred Uglorz