2011 - Święto Policji - kapelan policji

Idź do spisu treści

Menu główne:

2011 - Święto Policji

Święta i uroczystości
 

„gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy.” Łk 17,10.

O czym mówić w nabożeństwie z okazji Święta Policji? To pytanie wypowiedziałem głośno w Bielsku i usłyszałem mniej więcej takie dictum: „Wiesz, podejmij jakiś temat etyczny. To jest potrzebne. Trzeba budować świadomość służby.” Może moja rozmówczyni, policjantka, ma rację – pomyślałem.
Oczywiście w takich przypadkach teologowi nasuwają się biblijne teksty, a słowa Pana Jezusa z Ewangelii wg św. Łukasza przypomniały się jako pierwsze. „...gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy.”
Myślę, że to ujęcie nas zaskakuje. Jako nieużytecznego określilibyśmy raczej człowieka, który nigdy niczego nie wykonał, który nie realizuje zadań, który nie potrafi żadnej sprawy doprowadzić do końca. Tymczasem słyszymy coś diametralnie różnego: „gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy.”
Kiedy wstępne zastanowienia nad tym tekstem zaprzątały moje myśli, nasunął się obraz, który nie daje mi spokoju. To widok biurka założonego stosami papierów, za biurkiem policjant z przemęczonymi oczyma, w okularkach. On bierze kolejne dokumenty ze stosu z lewej strony, opracowuje je, przekłada na prawą stronę, przekazuje dalej. Ten stos z lewej jednak jakoś nie maleje, nawet przeciwnie – rośnie... Osobliwy obraz służby...
Czasem jeszcze pojawia się miłe wspomnienie dawnej nadziei na interesującą pracę, pełne romantyzmu spektakularne akcje, działania, a tymczasem...
Tymczasem podstawowym orężem stał się długopis, kartka papieru i za swoje prywatne pieniądze nabyty i oprogramowany laptop, bo przecież trzeba podnieść sprawność policyjnego działania... Jednak przy tych troskach, przy tym inwestowaniu w przecież nieprywatne stanowisko pracy, stale jakoś końca nie widać. Ten stos po lewej nie maleje, on nawet nie przestaje rosnąć...
Pojawia się zmęczenie, poczucie utrudzenia, daremności... Wreszcie to marzenie, by przyszedł taki dzień, kiedy już zostanie wykonane wszystko i będziemy mogli zobaczyć to biurko puste, doznać spełnienia i nareszcie mieć coś z życia – jak to określamy...
Tymczasem Chrystus w Ewangelii wg św. Łukasza ustawia nam wszystko do góry nogami, a co najmniej w zupełnie innej perspektywie: „gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy.”
Czy nam to nie brzmi okrutnie? W naszym myśleniu wypracowaliśmy sobie porządek rzeczy: praca, a następnie wartość, którą dzięki wytężonej pracy osiągnęliśmy, np. wakacje w egzotycznym kraju, w dostatkach wytwornego hotelu, albo nowy, wygodniejszy dom, lepszy samochód, wystawniejsze meble...
Zauważyliście? To myślenie w zasadzie zawiera deprecjację pracy czy służby, deprecjację wysiłku na rzecz wartości, które dalej dopiero stać się mają naszym plonem, a zatem osiągniętą istotą życia...
Chrystus w Ewangelii wg św. Łukasza dokonuje korekty: gdy wykonaliście wszystko i już nie macie nic do roboty, jesteście bezużyteczni... W perspektywie Pana Jezusa wartością jest służba, działanie; to, że mogę być użytecznym, że stale są nowe rzeczy do wykonania, nowe zdania, nowe sprawy, wyzwania...
Tego nie szczędzi nam czas. Stale przecież przychodzą nowe rzesze zmyślnych ludzi, którzy uparci są by chadzać ścieżkami, którymi chadzać nie powinni, by robić rzeczy, których robić nie powinni, by odnosić się do innych jak odnosić się nie powinni.
Ich z całą pewnością nie zabraknie. Nie może też zabraknąć Wam, a także i nam – myślę o duchownych i nauczycielach – razem z Wami poczucia wartości służby i wartości powołania do służby, do pełnienia zadań...
Lipcowe policyjne świętowanie jest w zasadzie pozornym momentem przestankowym. Życie nie stanęło w miejscu ani na moment. Jest nam dany co najwyżej impuls dla refleksji. Tak dzieją się posumowania, są nagrody i awanse... Rośnie duma...
Jeśli czegoś chcę Wam życzyć dzisiaj w dniu Waszego Święta, to właśnie najlepiej pojętej DUMY SŁUŻBY każdego dnia, bo właśnie służba jest wartością nadrzędną. Ona jest osobliwym przywilejem w danej Wam możliwości stawania na straży prawa, spokoju i pokoju, sprawiedliwości i bezpieczeństwa. Dział w tej służbie winien być przyjmowany i pełniony z dumą.
To jednak ma swoje szczególne aplikacje, gdyż ta duma wynikająca ze służby wykluczać musi bratanie się z byle czym jak i bywanie byle gdzie. Są wszak sprawy, których policjant podejmować nie może, są też środowiska, od których winien zachować dystans. Są też rzeczy, na które winien mieć baczenie by stały się istotą jego osobowości. Jest to ujęte w normatywy zasad etyki zawodowej. Nie miejsce tu i czas na cytaty tekstów. Na pewno godzi się jednak podnieść podkreślane w tych dokumentach z różnego czasu wartości jak bezstronność, uczciwość, szacunek, dyskrecja, życzliwość niesienia pomocy...
Życzę Wam byście to pełnili z dumą przez całe Wasze życie. Byście też właśnie w pełnieniu tej służby znajdowali wartość spełnienia. Obok tego zaś radości, dobrej więzi, daru zdrowia, wszystkiego co miłe...

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego